The Tatra
Mountains
Guide
mapa

[150]Jaskinia Mroźna

Zwiedzenie jaskini Mroźnej zajmuje około 1.30h Lodowe Źródło [105]


Jaskinie tatrzańskie

Od wieków wzbudzały one zainteresowanie ludzi penetrujących góry. Były siedzibą złych duchów, czekających na wezwanie śpiących rycerzy, kryjówką zbójników i skarbcem ich łupów. Szukano w nich tych zbójeckich kosztowności i złotych monet, szukano kruszców, szukano wreszcie przygody i emocji odkrywania podziemnych korytarzy, których mroku nigdy przedtem nie rozproszyło światło.
Jaskinie swoje istnienie zawdzięczają wapiennej skale, z której zbudowana jest ta część Tatr Zachodnich, i wodzie, która skałę tę rozpuszczała. Rozpuszczanie to - będące w rzeczywistości dość skomplikowanym procesem chemicznym stanowiącym istotę tzw. zjawisk krasowych - przebiega oczywiście niezwykle wolno i jaskinie tworzą się wiele tysiącleci. Woda pochodząca z topniejących lodowców, wnikająca do wnętrza ziemi z opadów, bądź wód płynących po powierzchni rozmywała szczeliny i szukała sobie dogodnych przepływów wewnątrz skał. Gdy poziom wód obniżył się, podziemne labirynty korytarzy i studni stały się dostępne dla człowieka.
Zjawiskiem odwrotnym do rozpuszczania jest wytrącanie się z jaskiniowej wody kalcytu - krystalicznego węglanu wapnia. Minerał ten formuje "sople" zwane stalaktytami, zwieszające się ze stropu jaskiniowych korytarzy. Nacieki kalcytowe tworzą najprzeróżniejsze formy, a dodatki tlenków metali, również znajdujące się w wodzie krasowej, nadają im wspaniałe barwy. Ta naturalna dekoracja czyni niekiedy jaskinie krainami z bajki. Najpiękniejszą polską jaskinią tego typu, udostępnioną do zwiedzania jest Raj w Górach Świętokrzyskich. Jaskinie Tatr Zachodnich nie są tak efektowne, ale tym nie mniej interesujące i godne zwiedzenia.
Pierwsze systematyczne poszukiwania jaskiń tatrzańskich prowadził w roku 1885 Jan Gwalbert Pawlikowski z przewodnikiem Maciejem Sieczką i innymi góralami. Wynikiem tego był opublikowany dwa lata później artykuł "Podziemne Kościeliska", w którym znalazły się opisy Zbójeckich Okien, jaskiń Zimnej, Obłazkowej, Mylnej i Raptawickiej. W roku 1907 Mariusz Zaruski odkrył i zbadał kilka studni w Czerwonych Wierchach, a w latach 20. bracia Stefan i Tadeusz Zwolińscy dokonali kolejnych odkryć. Dziś rejestr jaskiń tatrzańskich zawiera z górą 330 pozycji. Do najdłuższych należą: system Wysoka-Za Siedmioma Progami (10050 m) i Miętusia (9487 m), a najgłębszymi są: Wielka Śnieżna (776 m) i Śnieżna Studnia (701 m).
Większość jaskiń nie jest dostępna dla turystów - ich zwiedzanie wymaga odpowiedniego sprzętu, umiejętności i zezwolenia TPN-u. Dla chętnych udostępniono sześć: jaskinie Mylną, Raptawicką i Obłazkową w Dolinie Kościeliskiej, jaskinię Smoczą Jamę w Wąwozie Kraków, Dziurę w Dolince ku Dziurze, znakując do nich dojścia i zakładając ubezpieczenia w co trudniejszych miejscach. Tylko jedna z nich - jaskinia Mroźna - przystosowana jest do masowego zwiedzania: posiada elektryczne oświetlenie i przewodnika udzielającego szczegółowych wyjaśnień.

Jaskinia Mroźna

Jaskinia Mroźna jest sztucznie oświetlona i do jej zwiedzenia nie jest potrzebna latarka. Z reguły po jaskini oprowadza przewodnik, przy mniejszej frekwencji wpuszczane są pojedyńcze osoby. Jej zwiedzenie nie nastręcza żadnych trudności. Jaskinię stanowi w zasadzie pojedyńczy, niemal poziomy korytarz, którego przejście zajmuje około 0.40h. Otwór północny, wejściowy jest sztucznie przekopany w czasie prac udostępniających prowadzonych na początku lat 50. Z jaskini wychodzi się otworem naturalnym, południowym, który został odkryty przez Stefana Zwolińskiego w 1934 roku. W dniu odkrycia przeczołgał się on zaledwie 16 metrów, dalsza penetracja pozwoliła na odkrycie następnych kilkudziesięciu metrów. Dopiero po wojnie, po rozkopaniu ciasnego miejsca, spenetrowano następne 300 m. Teraz korytarz Jaskini Mroźnej oświetlony i udostępniony dla turystów ma 470 m długości.
Jaskinię można zwiedzać cały rok.


Na południowym skraju polany Stare Kościeliska opuszczamy drogę biegnącą dnem doliny. Mijamy Lodowe Źródło, krasowe wywierzysko odwadniające masyw Czerwonych Wierchów o wydajności 500 l/min. Za znakami czarnymi zalesionym zboczem dochodzimy do północnego, sztucznego otworu jaskini. (0.25h, 1112 m npm, 120 ponad dnem doliny).
Wejście do jaskini prowadzi przez betonowy bunkier i kilkunastometrowy ,sztucznie przekopany tunel. Dalej korytarzykiem dochodzimy do stromych drewnianych schodów, którymi schodzimy do korytarza zwanego Cmentarzyskiem Nacieków. Niskie przejście doprowadza do Zwaliska z zaklinowanych w korytarzu głazów. Betonowe stopnie prowadzą do wygodnego Białego Chodnika. Minąwszy podświetlony filarek skalny na ścianach spostrzegamy brązowe polewy kalcytowe. Jest tu mokro, a ze stropu pada jaskiniowy deszcz. Za niskim przełazem znajduje się Komora Złomisk, obszarna sala zasłana odpadłymi od stropu głazami. Stąd w górę po kamiennych stopniach, ukośną szczeliną docieramy do Wielkiej Komory (krata zasłania kilkunastometrowej głębokości szczelinę). Na ścianach występują polewy kalcytowe, tutaj też znajduje się kilka stalagmitów, z których największy ma 50 cm. Gdzieniegdzie z nachylonych ścian zwisają "makarony jaskiniowe" - cienkie, rurkowe stalaktyty. Wielka Komora ma 27 m długości, 8 szerokości i około 10 wysokości. Zazwyczaj w tym miejscu przewodnik udziela bardziej szczegółowych wyjaśnień. Za Wielką Komorą znajduje się Sabałowe Jeziorko, płytki staw o wymiarach 4x4 m, w którym stoi kilka stalagmitów. Nieco dalej za stalową kratą - "Ogródek" niewielka salka z naciekami. Za kolejnym niskim przejściem osiągamy Pochyłą Salę, komorę wysoką na około 30 m, zasłaną głazami. Dalej mijamy dwa niewielkie "Piaskowe Stawki", na których dnie leży piasek i żwir naniesiony tu w czasach, gdy jaskinia stanowiła podziemną część przepływu Kościeliskiego Potoku. Mijamy niskie miejsce - najdalszy punkt jaskini znany przedwojennym odkrywcom - i dochodzimy do Komory Wstępnej, z której do z dala widocznego trójkątnego otworu prowadzi wygodny korytarz. Przed jaskinią znajduje się obszerny taras, a w poblizu otwór Jaskini Zimnej, której zwiedzanie możliwe jest tylko dla wprawnych grotołazów posiadających zezwolenie TPN. Z tarasu zakosami na dno doliny zbiega stroma, zabezpieczona poręczami ścieżka.




Zbigniew Ładygin ysladyg@cyf-kr.edu.pl
[Dorota Gaczorek]
Last update D&Z 8 July 1995